Reklama
"Szatan"
Pisarz z zachodu piszący o Związku Radzieckim i wydarzeniach mających tam miejsce? Cóż to nie jest może specjalnie dziwne, ale fakt iż jest to horror - na pewno. Autorem "Szatana" jest Guy N. Smith, który znany jest z tego, że bardzo lubi rozlewy krwi i książki traktujące o brudnych, nieprzyjemnych sprawach. "Szatan" jest podobny jeśli chodzi o konstrukcję jego książek - sceny gore przeplatane są z fabułą codzienną, a to co charakteryzuje to dzieło, to pomieszanie typowego horroru z political-fiction. Rzecz dzieje się w ZSRR, tuż po sprawowaniu władzy przez Gorbaczowa. na czele państwa stoi teraz Andriej Kieszow, który jest marionetką w rękach innych, ale też staje się przyjazną twarzą dla NATO. Niestety nagle umiera, a zdesperowani politycy posuwają się do ostateczności - chcą go ożywić. Kiedy udaje się to, Kieszow powraca, ale jest zupełnie innym człowiekiem. Wprowadza iście totalitarne rządy i przeprowadza czystki w całej Rosji. Kim naprawdę jest nowy władca Rosji? Książka wciąga, ale jest tylko dla tych, którym sprawy byłego Związku Radzieckiego nie są obce i w jakiś sposób ich fascynują. Dla mnie ta książka jest bardzo dobra i w znakomity sposób łączy w sobie politykę, horror i sprawy codzienne.